Aston Martin Valkyrie na aukcji może kosztować mniej niż nowy

Aston Martin Valkyrie na aukcji może kosztować mniej niż nowy

28 października 2026 Wyłączono przez

Aston Martin Valkyrie to jeden z najbardziej niezwykłych samochodów dopuszczonych do ruchu drogowego, a powstało go tylko 150 sztuk. Mimo to egzemplarz numer 81, który wkrótce trafi na aukcję, ma osiągnąć cenę niższą niż ta, którą zapłacił pierwszy właściciel. Dom aukcyjny RM Sotheby’s szacuje jego wartość na 1,8–2,4 mln funtów.

Wyjątkowy egzemplarz z Japonii

Auto pochodzi z 2023 roku i zostało pierwotnie dostarczone właścicielowi w Japonii. Za projektem Valkyrie stoi Adrian Newey, znany projektant z Formuły 1. Pod maską pracuje wolnossący silnik V12 o pojemności 6,5 litra, opracowany przez Cosworth. Ten egzemplarz przejechał zaledwie około 300 km, więc jednostka napędowa praktycznie nie została jeszcze dotarta.

Nadwozie jest w kolorze Zenith White, który nie należy do najbardziej odważnych wariantów tego modelu. Według autorów źródłowego opisu może to jednak poszerzyć grono zainteresowanych. Właściciel dołożył wiele opcji z programu Q by Aston Martin: karbonowe elementy w niebieskim, satynowym odcieniu (m.in. splitter i dyfuzor), części pokrywy silnika i wlotu dachowego w kolorze Midnight Blue Gloss oraz matowe czarne felgi z magnezu za 40 tys. funtów. We wnętrzu połączono czarną i niebieską alcantarę, a zagłówki mają srebrne przeszycia.

Opcje drogie, a wycena niższa niż cena z salonu

Według RM Sotheby’s pierwszy nabywca wydał na wyposażenie dodatkowe prawie 235 tys. funtów. Cena bazowa wynosiła 2,5 mln funtów przed opodatkowaniem. Szacunek aukcyjny jest więc wyraźnie niższy od kwoty, którą auto kosztowało nowe.

To nie pierwszy taki przypadek. W ubiegłym roku inna Valkyrie, w fioletowym karbonie ze złoceniami z 24-karatowego złota, sprzedała się za 2,22 mln funtów. Jej pierwszy właściciel zapłacił ponad 3 mln funtów.

Dla kontrastu przytoczono Ferrari Daytona SP3, wyprodukowane w nakładzie 600 sztuk. Nowe kosztowało około 2,25 mln dolarów, a używane egzemplarze osiągają dziś ponad 10 mln dolarów. W sierpniu jeden z nich zmienił właściciela za 17,825 mln dolarów.

Co z tego wynika dla właścicieli drogich aut w Polsce

Valkyrie jest w Polsce ogromną rzadkością, ale wniosek dotyczy każdego kolekcjonerskiego lub bardzo drogiego samochodu: limitowany nakład nie gwarantuje wzrostu wartości. Na cenę wpływają marka, popyt, a także indywidualne wybory, takie jak kolor czy nietypowe, kosztowne opcje, których nie każdy kupujący doceni.

Z perspektywy ubezpieczeniowej to ważne, bo w typowym autocasco odszkodowanie opiera się na wartości rynkowej pojazdu. Przy rzadkich autach bywa ona trudna do ustalenia i może odbiegać od ceny zakupu. Warto więc sprawdzić w ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU), jak ubezpieczyciel określa wartość auta i czy dostępna jest suma ubezpieczenia uzgodniona z góry. Oferta takich rozwiązań zależy od towarzystwa, dlatego trzeba pytać o szczegóły.

  • Wycena: przy drogim lub unikatowym aucie zadbaj o aktualną ekspertyzę i dokumentację zdjęciową, w tym wyposażenia dodatkowego.
  • Limity przebiegu i użytkowania: samochody kolekcjonerskie często jeździ się rzadko, a niektóre polisy zawierają ograniczenia rocznego przebiegu lub sposobu użytkowania.
  • Miejsce przechowywania: garaż i zabezpieczenia przeciwkradzieżowe mogą wpływać na warunki oraz składkę.
  • Zakres terytorialny i assistance: jeśli auto jedzie na zlot lub wystawę za granicę, sprawdź, czy polisa i assistance obejmują transport lawetą.

Obowiązkowe OC chroni jedynie poszkodowanych w wypadku, więc nie zabezpiecza wartości samego pojazdu. To zadanie dobrowolnego AC, dlatego przy autach o wysokiej wartości warto poświęcić czas na dopasowanie jego warunków.

Źródło: Carscoops – „The Aston Martin Valkyrie Should Be A Collector’s Dream, But This One Might Have Lost Value”